Trzy odpowiedzi, trzy flagi na liście
Flagę dostają wszystkie pozycje danego kontrahenta. Żółta znaczy, że nie ma odpowiedzi i trzeba sprawdzić jeszcze raz.
Punkt wyjścia
Pół etatu na przepisywanie z przeglądarki.
Otwórz wyszukiwarkę Komisji Europejskiej, wpisz NIP i kod kraju, odczytaj wynik, zapisz. I tak dla każdego kontrahenta z listy załadunkowej. Wychodziło pół etatu w miesiącu, w systemie nie zostawał żaden ślad, a pominięte sprawdzenie groziło błędem na fakturze.
Co zbudowaliśmy
Robot startuje sam, bez przypominania.
Sprawdzanie zaczyna się samo w chwili zamknięcia listy załadunkowej na statusie 20 lub 70, albo wtedy, gdy użytkownik uruchomi je z pozycji listy. Robot bierze NIP i kod kraju z kartoteki płatników, pyta API VIES i porządkuje odpowiedź.
Co musiało się zmienić
Najpierw workflow, potem zbudowanie robota.
Po stronie ERP trzeba było zrobić trzy rzeczy: włączyć workflow, dodać tabelę na wyniki i zmienić szablony faktur. Resztę wykonuje robot korzystając z możliwości systemu.
Efekty
Powtarzalne sprawdzanie danych to pierwsze, co warto zautomatyzować.
Nazwy firmy nie podajemy. Liczby pochodzą z audytu i pomiaru procesu u klienta.